• Wpisów:839
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:58
  • Licznik odwiedzin:98 012 / 3384 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Jakby co - nie umarłam. A nawet zdarza mi się czasami coś zmalować ;)
  • awatar Sgt June Maru: @gość: Akrylowych. Same z siebie są wodoodporne, a po solidnym zaprasowaniu robią się odporne nawet na pranie (aczkolwiek nie ryzykowałabym pralki i temperatur wyższych niż 40 stopni) ;)
  • awatar Gość: jakich farb używałaś ?
  • awatar carolla... barbie made in Taiwan: ile by kosztowało u ciebie wykonanie torby w podobnym stylu razem z wysyłką? podjęłabyś się zadania? odp. na pw :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Sześć kilo i osiem centymetrów w talii mniej! W trochę ponad dwa miesiące! Juhu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Tak się kończy oglądanie "28 Days Later".
  • awatar Sgt June Maru: Wolę namalować coś innego, niż tracić czas na powtarzanie tego samego ;) Już zupełnie pomijając fakt, że wtedy jedna Selena byłaby gorsza od drugiej i by mi było z tego powodu przykro.
  • awatar Katarycjusz: @Sgt June Maru: Ale ekonomiczne :P
  • awatar Sgt June Maru: @mrohny: Etam, to by było nudne ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Pierwszy dzień z Jillian za mną. Jak przeżyję, to za kilka miesięcy będę umięśniona jak pan z mojego awatara. Ale bez tych wszystkich włosów, mam nadzieję.
  • awatar Sgt June Maru: Nikt mnie nigdy nie zmusi, żebym robiła to, co mi blondyna każe! :P
  • awatar Furiaa: Ewka przypomina żabeczkę, ale jest kochana.
  • awatar Sgt June Maru: Ewka jest brzydka. A Mel B. mam w planach. Jak skończę 30DS, to ją włączę albo do drugiej tury, albo wymiennie z jakimś dłuższym programem Jillian. Bo J. nie opuszczę nigdy! Nikt mnie tak nie motywuje jak ona ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Odwiedziłam dzisiaj mojego ulubionego Pana Allegrowicza, dzięki któremu mam moją wypasioną oryginalną raportówkę, która po całej zimie noszenia dzień w dzień, na deszczu, mrozie i śniegu nadal wygląda niestety jak nowa (planuje powiesić ją na drzewie i zostawić tam na miesiąc, może trochę skruszeje na mrozie). Tego samego pana, dzięki któremu mam moje kochane moro spodnie (szkoda tylko, że męskie spodnie układają się w pewnych miejscach dość nieodpowiednio jak na standardy młodej damy).
Całą swoją energię aktualnie przekierowuje na całkiem rozsądne tłumaczenie sobie, że wcale nie potrzebuję wojskowego namiotu, pontonem nigdzie nie popłynę, nie muszę mieć siatki maskującej i z całą pewnością nigdy nie użyję oryginalnych rękawiczek snajpera (UŻYWANYCH!!! <3). No ale ochraniacze na łokcie się przydadzą (do kompletu z tymi na kolana, które kupiłam z raportówką), przecież na rolki jak znalazł! I przecież w tej ślicznej patrolówce będzie mi tak do twarzy...
 

 

Spędziłam pewien ekstremalnie nudny wykład na spacerze po dziergaczych blogach i zaobserwowałam ciekawą prawidłowość. Zdecydowana większość (wszystkie?) dziewiarek spełnia trzy poniższe warunki:
1. Ma kota. Nie psa, chomika, czy papużkę, a właśnie kota. Na ogół jednego, choć zdarzają się wyjątki i koty są dwa.
2. Ma męża. Nie konkubenta, nie narzeczonego, nie chłopaka i absolutnie nie dziewczynę. Męża. Który na szczęście akceptuje drutową pasję i nawet od czasu do czasu zaszaleje i zrobi włóczkowy prezent w odpowiednim kolorze.
3. Ma dziecko. Przynajmniej jedno, często jednak dwójkę. (Co osobiście uważam za bardzo praktyczne, bo dziecięce wełniane ciuszki dają ogromne pole do popisu!)

Jaki z tego wniosek? Żeby zostać dziewiarką na pełen etat muszę przygarnąć kota, znaleźć męża i urodzić dziecko. TYLE do zrobienia!
 

 

Pięć kominów, dziesięć czapek, dwanaście par mitenek i trzy pary rękawiczek (czwarta w drodze), czyli efekt trzymiesięcznych zmagań z drutami. Jeszcze tylko nauczę się robić skarpetki i biorę się za sweter idealny! :D
 

 

Łuhu! Teraz tylko czekać aż wyschnie, wyprasować i nosić, nosić, nosić!
Nareszcie będę miała doskonałą koszulkę! (No dobra, trochę mi się "ramka" rozjechała, ale przynajmniej broda jest idealna :D)
  • awatar Gość: Może i ramka się rozjechała, ale wygląda bardziej artystycznie, serio :)
  • awatar Sgt June Maru: @Kapibarka: http://medalofhonor.wikia.com/wiki/AFO_Team_Neptune ;)
  • awatar Kapibarka: Wow, twój projekt czy motyw z czegoś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Nastał jeden z tych PMSów, które sprawiają, że za jednym zamachem zjadam na noc ponad dwustugramową tabliczkę czekolady z żurawiną i wcale nie mam z tej okazji wyrzutów sumienia.
  • awatar Rütabaga Lücyfera: Ja mam jedną wielką czekoladę, karton czipsów, 1 kg krakowskiej mieszanki, ptasie mleczko - i to wszystko dla mnie w te święta. Lobo. Nie chcę Twojej czekolady. Wolę upajać się zapachem cudowności tych w mej lodówce.
  • awatar Sgt June Maru: Mogę podzielić się czekoladą. Dooobra jest !
  • awatar Rütabaga Lücyfera: TAK. Mam tak samo. A w lodówce mam tonę słodyczy (w tym kilo krakowskiej mieszanki). I wiesz co? TO SĄ ŚWIĄTECZNE SŁODYCZE. A kiedy są święta? NIE DZISIAJ. :<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

telepath
 
sierzant
 
  • awatar Hiperbola: Tak uczynię. Soooo nerd.
  • awatar Sgt June Maru: Więc musisz sobie zrobić szalik wyglądający jak wyciągnięty ze śmietnika. Bez tego ani rusz! I czapkę worek.
  • awatar Hiperbola: W ogóle chcę zamówić w przyszłym roku nowe gogle i pewnie zrobię sobie nerdy, żeby lepiej wyglądać z komiksem w dłoni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

sierzant
 
telepath
 
Jesteśmy niepoprawne.
  • awatar Hiperbola: Moja miłość własna może i jest patologiczna, ale bardzo silna i zawsze stanie w obronie moich szkodliwych nałogów.
  • awatar Sgt June Maru: Zauważyłam...
  • awatar Hiperbola: Też bym to miała w dupie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Z przykrością muszę oznajmić, że druty wessały mnie ostatecznie. Na szczęście etap robienia dla siebie (i wydawania z własnej kieszeni majątku na włóczkę) mam już za sobą (mam nadzieję).
Wspomnę też przy okazji, że po wielu mniej lub bardziej udanych próbach - udało mi się spłodzić czapkę idealną! Jest zielona, mięciutka, cieplutka i ma ładnie wykończoną czapią dupkę.
I serial. Ach ten serial!
Jestem taka podatna na uzależnienia... :(
 

 

Gdybym miała baaaardzo dużo pieniędzy, to zrobiłabym sobie na drutach sweter, który spełniałby WSZYSTKIE moje wymagania, czyli:
- miałby baaaardzo długie rękawy
- byłby na tyle długi, że mogłabym go z czystym sumieniem nosić do leginsów
- byłby w pięknym odcieniu khaki
- miałby całkiem przyjemny militarny charakter
Niestety nie tylko nie mam baaardzo dużo pieniędzy. Właściwie pieniędzy nie mam wcale :(
  • awatar Sgt June Maru: Nie wiem, czy umiem. Jeszcze żadnego nie zrobiłam. Ale może mam ukryty, nieuświadomiony samorodny talent?
  • awatar Hiperbola: Umiesz robić swetry na drutach i nic mi nie mówisz? D:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Właśnie sobie uświadomiłam, że chyba pierwszy raz w życiu mam plany na Sylwestra, które autentycznie mnie cieszą! <3
  • awatar Sgt June Maru: Belo! Błogosław tańczącego żołnierza! <3 <3 <3
  • awatar Rütabaga Lücyfera: Łączysz te dwa światy tańczącym żołnierzem. Rozumiem. A przynajmniej się staram.
  • awatar Sgt June Maru: To po prostu idealne zobrazowanie sprzeczności mej natury. Z jednej strony gej-murzyni w klatkach, z drugiej hektolitry żołnierskiego testosteronu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Specjalnie targałam ze sobą do Baników druty, bo się uczę robić rękawiczki i one teraz na mnie tak groźnie łypią, że strach się bać. Mam wyrzuty sumienia.
  • awatar Gość: Rękawiczki nie mają jeszcze oczek, a Banikom się zdarza. Ale głównie druty ;)
  • awatar Katarycjusz: Baniki, druty czy rękawiczki? ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Tak się właśnie zastanawiam, czy to ja jestem taką tępą rurą, że nie rozumiem, czy też te wszystkie robiące na drutach kobiety porozumiewają się między sobą jakimś tajemnym językiem? Chciałam sobie zrobić na rękawiczce coś na kształt warkocza, ale ni ząb nie rozumiem, jak one to robią. Chyba czas odłożyć druty na bok i zabrać się za studiowanie teorii.
  • awatar Superkotek & Minions: @Sgt June Maru: Ja też wysiadłam na słownictwie (poza druty, ścieg i oczko ;)) ale przecież umiejętności praktyczne się liczą, nie? Powodzenia! :)
  • awatar Sgt June Maru: Wcześniej ocipieję. Mam niedaleko moją drucianą mentorkę, ale ona nie używa tru-słownictwa :(
  • awatar Katarycjusz: Wpadnij w grudniu do Matki Rodzicielki ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

namaria
 
sierzant
 
Cudowny zeszyt! <3
A dzieci wymiziane, Pesteczka też dostała trochę Twojej suszonej zieleniny (he he. Następnym razem wyślij paczkę na Fionę) :D
  • awatar Sgt June Maru: Dostaniesz cały karton towaru najlepszej jakości :D
  • awatar Rütabaga Lücyfera: DUUŻO ZIOŁA. <3
  • awatar Sgt June Maru: Niech złożą reklamację do Bozi, że im zimę nasłała. Myślę, że się źle do tego zabrałyśmy. Na wiosnę pójdziemy w ilości hurtowe. Suszyć od biedy mam gdzie, a że zioło jest lekkie, to nawet duża paczka nie będzie wiele kosztowała ;) A potem panowie w czarnych kominiarkach zrobią nam o 6.02 nalot na chatę ]:->
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

To był całkiem kreatywny weekend. Jest jeszcze ekstremalnie krzywo, ale mam nadzieję, że to wyłącznie kwestia wprawy :)
  • awatar Sgt June Maru: Nie zachodzisz na widok Prokuratora, więc i od sutaszy ci nie grozi ;)
  • awatar Hiperbola: Gdyby mi się sutasze podobały tak w ogóle, to pewnie na widok tych zaszłabym w niepokalaną z podniecenia :D
  • awatar Sgt June Maru: @gość: Tylko pamiętaj pochwalić się efektami ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Wróciłam na internetów łono tym razem już na stałe. Ale sorry zaległości, nie chce mi się was nadrabiać, trzeba łoić w CODa!

Swoją drogą, jestem głęboko zniesmaczona, że nie mam z kim roztrząsać różnic między COD a MOH. Szkoda, że monologi do psa mnie nie satysfakcjonują.
  • awatar Sgt June Maru: Chyba kiedyś coś pisałam. Muszę poszukać ;)
  • awatar Hiperbola: Nigdy nie pisałaś, więc skąd wiesz? :D
  • awatar Sgt June Maru: Dziękuję, już mam. I na nim też nikt nie chce czytać o różnicach między COD a MOH :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

"Sztarten zi de rakieten", czyli jak powinien brzmieć niemiecki, żeby Kapitan Ameryka wiedział co się wokół niego dzieje.

http://vod.pl/ostateczni-msciciele,89907,w.html
 

maciorabojowa
 
sierzant
 
Ten avć! <3
 

 

Ach, dzięki ci Belo za przyjaciół, którzy uratowali mnie przed Wiśniewskim. Wymieniłam Grocholę na Rudolfa w trzech częściach, a Wiśniewskiego na Moore'a. Jakoś się żyje.
  • awatar Sgt June Maru: Ja go uwielbiam. Lubię, kiedy ktoś pisze tak, że myślące wiewiórki w barokowych strojach wydają mi się całkowicie normalne ;)
  • awatar Furiaa: Znielubiłam Moora od pierwszego zdania. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Czytam „Dziennik Bridget Jones” w ramach terapii PO. Następna na liście jest Grochola, ale nie jestem pewna, czy przetrwam więcej niż jedną jej książkę. Gdybym jednak odkryła w sobie wystarczająco dużo samozaparcia, żeby przeczytać kolejną tom z Judytą w roli głównej, to w ramach staczania się w otchłań staropanieństwa zapewne sięgnę i po Wiśniewskiego. Będę zaznaczała ołówkiem fragmenty, które wspaniale i poetycko opisuje jak się czuję, przepiszę sobie wszystkie te fragmenty do notesu, żebym mogła się ich uczyć na pamięć i recytować wydając ostatnie tchnienie, kiedy owczarek alzacki (którego zaadoptuję żeby mieć kogo kochać) będzie mnie podgryzał.

Nie wiem, czy za moje kijowe samopoczucie odpowiada depresyjny PMS, czy za mój depresyjny PMS odpowiada kijowe samopoczucie.
  • awatar Sgt June Maru: @Superkotek & Minions: Badassem to ja jestem po okresie. Przed przypominam raczej ciepła kluchę, której nikt nie kocha ;)
  • awatar Rütabaga Lücyfera: Po co się dołować? Walnij sobie dobre opo. A DBJ przeczytaj do końca ale to tylko dlatego, że kupione zostało dla świnek.
  • awatar Furiaa: Lepiej poczytaj Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›